Z autami jest jak z facetami, to musi być miłość od pierwszego wejrzenia, bo jak nie to, potem nic z tego nie wychodzi…

I ja się zakochałam…we Włoszce…czewonej…nazywa się Romeo…dziwne ;)

I to musi być wielkie uczucie bo podmieniłam na pulpicie Astona DB9 ( wybacz kotku ) na czerwoną kotkę ;)

O Alfach wiem tyle, że każdy musi kupić chociaż jedną  bo to szkoła życia jest i KROPKA Tak przynajmniej twierdzi Pan Clarkson a on wie co mówi…Ale miłość jest ślepa…pewnie gdybym ją kupiła to by mnie potem ta Julia zdradziła i sponiewierała, zabrała dom ( na serwis ), 3 lata życia ( w poczekalni serwisu ) i debet ( na paliwo )…Ale co tam…Kup mi MITO !

Co prawda, najtańsza wersja ma silnik jak Skoda Fabia ( wybacz strzało ) – 1.4 MPI… i kosztuje znacznie więcej niż zarabia jej grupa docelowa w Polsce…to i tak ją kocham…

Ma to coś co powoduje, że oglądamy się za facetami, zwierzęcy magnetyzm w oczach, jakąś nieokiełznaną dzikość i fajny tyłek;)

Więcej ….. tu www.mitoclip.com